Lekcje francuskiego i informatyki w Kogere

Do Sega, miejscowości w zachodniej Kenii, gdzie od kilku lat Fundacja wprowadza i rozwija kolejne projekty, trafiły ostatnio dwie wolontariuszki, Paulina i Monika. Zanim jednak tam dotarły, prezentowały projekt Sega Silicon Valley na targach komunikacyjnych, które miały miejsce w drugiej połowie lipca w stolicy Kenii.
Nairobi jako miasto, nie przypadło Paulinie do gustu, no może poza herbatą, jak sama relacjonuje: "Tam po raz pierwszy piję białą herbatę. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak to się szybko od jej smaku uzależnię. Teraz wiem, że nie zacznę bez niej dnia”.

Obie dziewczyny wyruszyły więc w dziewięciogodzinną podróż na zachód kraju. Tam czekały je kolejne zadania i kolejne niespodzianki. Między innymi praca w szkołach.
Monika prowadzi zajęcia plastyczne dla dzieci ze szkoły podstawowej w Kogere oraz uczy języka francuskiego miejscowych nauczycieli. Paulina natomiast prowadzi zajęcia komputerowe. Jej uczniami są dzieci z klasy ósmej szkoły podstawowej, dwóch klas szkoły średniej oraz nauczyciele szkoły w Kogere.

 

Jej wrażenia z miejsca pracy: „Pierwsza rzecz - dyscyplina. Dzieci chodzą jak w zegarku. Do nauczyciela niesamowity szacunek (czy w Polsce też tak kiedyś było? Pewnie tak, ale mój młody wiek nie pozwala mi tego pamiętać). To, co mnie najbardziej irytuje to to, że zawsze przytakują i na pytania odpowiadają twierdząco. Tak, wiemy, co robić, tak, wiemy jak. Odchodzę dwa kroki dalej i widzę, że nie wiedzą, jak się za to w ogóle zabrać. Bo to ponoć z szacunku dla nauczyciela nie wypada powiedzieć, że się czegoś nie wie lub nie umie”.

Nauka obsługi komputerów nie należy do łatwych i przysparza problemów nie tylko uczniom, ale i nauczycielom. „Więc zaczęliśmy od tego, jak komputer włączyć, co to w ogóle jest i do czego służy. Czas nauki zmiany ustawień pulpitu, zakładania i usuwania folderów itp. był też czasem nauki opanowania myszki. Kiedy lewy, a kiedy prawy, wszystko to się jakoś tak myli. Potem Paint. No to rysujemy. Tylko z tą myszką wciąż są kłopoty. Po kilku lekcjach nadszedł czas na Worda. Ale jak tu w tym cokolwiek napisać?”

Dziewczyny jednak nie poddają się: „…powoli, powoli, damy radę!”
Trzymamy kciuki!

Jestes

286754

gosciem