O nas


Aktualności


Programy


Projekty


Możesz Pomóc


Klinika z polską duszą 

    17 lat temu Siostra Ewa Kubaczyk wyruszyła na misję do Kenii, jej zadaniem było utworzenie Zgromadzenia Sióstr Misjonarek  Świętej Rodziny oraz opieka nad chorymi. Ewa zamieszkała w małej wsi Rironi, położonej 30km od Nirobi, tam też udało jej się założyć przychodnię medyczną oferującą podstawową pomoc okolicznym mieszkańcom.

   Budynek przychodni lśni czystością, a mimo skromnego wyposażenia oraz braku finansów na pensje dla lekarza, laborantek oraz stróża; trzy energiczne zakonnice sprawnie utrzymują obiekt. Ewa, jako przełożona, pracuje z dwiema Afrykankami, siostrami Beatryce i Clare. Razem przyjmują pacjentów,  wykonują badania i testy, dostarczają podstawowych lekarstw, pomagają chorym na cukrzycę, AIDS, polio, malarię. Od niedawna - dzięki ofiarności pracowników włoszczowskiego Szpitala im. Jana Pawła II - Ewa dysponuje profesjonalnym glukometrem, zestawami rękawiczek gumowych, gazików, bandaży.

Siostra często mówi: "Mam w ojczyźnie przyjaciół, których nigdy nie poznałam, którzy mnie nie widzieli, ale znają tylko ze słyszenia. Ci ludzi pomagają nam przetrwać, przesyłają rzeczy, finanse, modlitwę. Za każdą dobrą myśl, każdą złotówkę: dziękuję. To pomaga wierzyć w ludzi i utula tęsknotę za rodzinnym krajem". Kolejna paczka darów zakupionych przez personal szpitala we Włoszczowie dotrze do Ewy na Święta! Dziękujemy!

   Kim są pacjenci Przychodni im Świętego Andrzeja? To przeważnie dość biedni mieszkańcy wioski Rironi, ci, których nie stać na wizytę w prywatnym szpitalu, lub dojazd do miasta do większego szpitala publicznego. W dużych placówkach za podstawowy w warunkach afrykańskich test na malarię trzeba zapłacić najmniej 150 Kenijskich Szylingów; u Ewy płaci się tylko 30 szylingów, a często leki otrzymuje "na kredyt".
  Dużą  grupę podopiecznych sióstr  stanowią młode kobiety, ciężarne nastolatki, dziewczyny zarażone wirusem HIV, wilodzietne samotne matki. Ewa oferuje im nie tylko pomoc medyczną, ale i zrozumienie. Mieszkanki Rironi obawiają się o swoją przyszłośc, te z ubogich rodzin często trafiają na ulice Nairobi; ciężarne zaś, albo usuwają płód, albo utrzymują zagrożone ciąże trwając w niepewności o warunki przyjścia na świat i życia ich dziecka.

  Ewa ma dwa marzenia: pierwsze, to szybko i sprawnie wykonywać badania krwi. Do tego potrzena jej maszyna do badań hematologicznych (typ Sysmex KX21N); drugie, to zapewnić Kenijkom higieniczny i bezpieczny poród. W tym celu Ewa potrzebuje podstawowych narzędzi do odbierania porodu. W przychodni został już przygotowany pokój na gabinet ginekologiczny oraz miejsce do przyjmowania porodów. Brak tylko sprzętu, środków przeciwbólowych, pieluch.

  W spełnieniu tych marzeń będziemy Ewie pomagać. W Polsce za jedną pieluchę tetrową zapłacimy 1,50 zł, paczka kosztuje ok 50 zł, prosty zestaw porodowy od 100 do 300 zł, leki przeciwbólowe ok 30 zł. Nie są to ceny bardzo wysokie, a pomoc z naszej strony dla pacjentek Przychodni w Rironi jest mobilizacją do utrzymania ciąży i możliwością bezpiecznego porodu.  

 Zachęcamy Państwa do wsparcia działań Ewy!  Wpłat na cel zakupu zestawów porodowych można dokonać za pośrednictwem Fundacji Simba Friends poprzez przelew na konto Fundacji lub przekaz osobisty.

 Możliwe jest też dokonanie przlewu w Euro lub Dolarach bezpośrdenio na konto misji: Siostra  Ewa Kaczmarek, MISSIONARY SISTERS OF THE HOLY FAMILY, NIC Bank LTD, The Mall Branch, Westland-Nairobi. N/Ac-ISA-2-120-000060, SWIFT CODE: NINCKENA.

Przyjmujemy również pomoc rzeczową w postaci podstawowego sprzętu medycznego (igły, gaziki, rękawiczki itp), sprzętu do odbierania porodu i pielęgnacji naworodków.

O przychodni Ewy oraz naszej współpracy z kliniką w Rironi będziemy Was informować!

Jestes

327132

gosciem